Czy warto ubezpieczyć kartę płatniczą? Zastanów się, zanim bank sprzeda Ci tę usługę

sobota, 17 czerwca 2017

Wielu z nas posługuje się różnymi kartami płatniczymi – debetowe, kredytowe, przedpłacone. Zakładając konto osobiste i wyrabiając do niego stosowną kartę, banki często próbują sprzedać klientowi dodatkową usługę – ubezpieczenie. Miesięczna opłata jest ściśle zależna od oferty banku, ale nierzadko dobija do 3 złotych miesięcznie. Jednak zanim zdecydujemy się na jej uruchomienie, warto wiedzieć, jaki jest zakres ubezpieczenia oraz czy naprawdę go potrzebujemy.


Fot. CafeCredit.com | www.flickr.com | Creative Commons
Zakres usług oferowanych przez banki jest różny. Zanim ubezpieczysz kartę, dowiedz się, jak ma wyglądać ochrona proponowana przez bank i jaki kształt przyjmie umowa z Towarzystwem Ubezpieczeniowym.

USTAWA CHRONI NAS PRZED KRADZIEŻĄ
Ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych z 2002 roku chroni nas przed skutkami transakcji dokonanych skradzioną kartą. Należy jednak pamiętać, że prawo nie gwarantuje zwrotu całości utraconych środków. Bank jako wystawca karty odpowiada za wszystkie nieautoryzowane operacje, jeśli doszło do nich po zastrzeżeniu karty.

Natomiast, jeśli jakieś operacje zostały wykonane przed zastrzeżeniem, to bank jest zobowiązany zwrócić kwotę powyżej 150 euro. Jeśli ktoś nam ukradnie kartę i zrobi zakupy za 200 euro, to bank musi pokryć 50 euro straty.

Zanim odetchniesz z ulgą i zaczniesz żyć ze świadomością, że Twoje pieniądze są całkowicie bezpieczne, pamiętaj o jednej kwestii. Z bankami to jest tak, że często udają, że pieniądze ukradzione z konta czy nieautoryzowane transakcje to nie ich sprawa, a jeśli już ktoś będzie się upierał, to musi się liczyć z tym, że wszystko można udowodnić. Sytuacja skomplikuje się, jeżeli bank udowodni nam, że nie chroniliśmy dostatecznie kodu PIN lub hasła dostępu do bankowości elektronicznej, lub po prostu zwlekaliśmy z zastrzeżeniem karty.

Nieco inaczej ma się sprawa z płatnościami zbliżeniowymi. Jeśli przed zastrzeżeniem karty, złodziej dokona płatności poniżej 50 euro, to bank nie weźmie na siebie odpowiedzialności za to, co się stało (o ile nie mamy wykupionego pakietu ubezpieczeniowego). Cóż, koniec końców kradzież karty i tak kończy się dla jej posiadacza stratą, ponieważ bank zgodnie z prawem zwraca tylko nadwyżki wymienionych wcześniej kwot.

Podsumowując:
Kradzież na sumę większą niż 150 euro = bank zwraca nadwyżkę zgodnie z ustawą. *

Kradzież przy użyciu karty zbliżeniowej na kwotę większą niż 50 euro = bank zwraca nadwyżkę zgodnie z ustawą. *

O ile nie udowodni posiadaczowi karty, jej nieodpowiedniego przechowywania.*

KOMU PRZYDA SIĘ UBEZPIECZENIE KARTY?
Jeśli jesteś zwolennikiem płacenia „plastikiem”, to być może powinieneś pomyśleć o ubezpieczeniu karty. Podobnie będzie z tymi, którzy dokonują częstych wypłat dużych kwot gotówki z bankomatów (pieniądze wypłacone w ten sposób podlegają ochronie przez okres czasu wymieniony w umowie z bankiem) albo planujesz zagraniczny wyjazd. Wtedy możesz być bardziej narażony na bliskie spotkanie z kieszonkowcem. Cóż, niektórzy złodzieje są wstanie zdjąć Ci z szyi krawat, nie mówiąc już o wyjęciu z kieszeni portfela w metrze.

KTO NAS UBEZPIECZA?
Są dwie możliwości. W roli ubezpieczyciela może występować towarzystwo ubezpieczeniowe, bądź bank. W pierwszym wariancie, bank pełni jedynie rolę agenta ubezpieczeniowego (pośrednika), który pobiera opłatę i przekazuje ją w imieniu klienta do ubezpieczyciela.

W drugim przypadku, to bank zawiera umowę z ubezpieczycielem na rzecz posiadacza karty. Wtedy bank staje się stroną umowy i w imieniu klientów negocjuje warunku z TU. Takie rozwiązanie przypomina ubezpieczenie grupowe. Wtedy bank ustala listę zdarzeń objętych odpowiedzialnością, sumę ubezpieczenia, wysokość składki, a potem oferuje ubezpieczenie właścicielom kart i dolicza do niego swoją prowizję.

Uwaga: Komisja Nadzoru Finansowego w 2015 roku wprowadziła rekomendację mówiącą, że zgodnie z dobrymi praktykami w zakresie bankowości ubezpieczeniowej, bank powinien jednoznacznie wskazywać klientowi, w jakiej formie zostaje podpisana umowa – polisa grupowa czy indywidualna. Jeśli nie zostaniesz poinformowany, zapytaj, zanim podpiszesz.

Dlaczego to takie istotne? Często posiadacze polis grupowych nie znają zakresu, ani sumy ubezpieczenia. Banki nie kwapią się do skrupulatnego udzielania informacji o warunkach, a klienci nie dopytują. Miałem takie ubezpieczenie przez kilka miesięcy i wiem z własnego doświadczenia, że popełniłem błąd, nie pytając zawczasu o warunki wypłaty odszkodowania – choć na szczęście nie musiałem korzystać ze zwrotu.

KIEDY NICI Z ODSZKODOWANIA?
Najprościej mówiąc wtedy, kiedy w wyniku Twojego niedbalstwa dojdzie do wyżej wymienionych zdarzeń. Regulaminy umów z bankami zawierają pewne zasady bezpieczeństwa obowiązujące posiadacza karty płatniczej. Wynika to z ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych.

Uwaga: Podstawowy zakres odpowiedzialności posiadacza karty

Przechowywanie karty, danych karty oraz kodu PIN z zachowaniem należytej staranności – oznacza to przede wszystkim, żeby nie trzymać w portfelu karty płatniczej i karteczki, na której zanotowaliśmy kod dostępu do konta.
Nie należy udostępniać karty, ani kodu PIN innym osobom oraz w przypadku utraty karty, niezwłocznie powiadomić bank.

Na szczęście w przypadku kradzieży, po stronie banku leży obowiązek udowodnienia, że do zdarzenia doszło z powodu Twojej nieostrożności.

Ale nie popadaj w przesadny entuzjazm, ponieważ praktyka jak zawsze różni się od teorii. Łatwo jest źle zinterpretować to, co mówi ustawa, ponieważ „zachowanie nienależytej staranności” albo „rażące niedbalstwo” można rozumieć w różny sposób. Dodatkowo, zapisy w ustawie odsyłają do wewnętrznych regulaminów banków, co może doprowadzić do kuriozalnych sytuacji, gdzie ogólne warunki umowy uznają za rażące niedbalstwo wyłudzenie danych albo padnięcie ofiarą ataku hakera.

BHP POSŁUGIWANIA SIĘ KARTĄ PŁATNICZĄ (I BANKOWOŚCIĄ ELEKTRONICZNĄ)
  • Podpisz kartę w wyznaczonym miejscu,
  • Przy ustalaniu numeru PIN nie używaj łatwych kombinacji (unikaj daty urodzenia, bo jak stracisz portfel, to będzie można spróbować przepisać z dowodu osobistego),
  • Zbieraj pokwitowania transakcji i nie wyrzucaj ich w miejscach publicznych,
  • Uważaj na portfel w środkach transportu publicznego,
  • Nie otwieraj załączników w podejrzanych mailach (banki nigdy nie piszą do klientów i nie proszą o podawanie danych),
  • Sprawdzaj czy strona internetowa banku ma certyfikat bezpieczeństwa (zielona kłódka),
  • Zapisz sobie w komórce numer telefonu podany na odwrocie karty (w razie kradzieży będziesz mógł ją szybciej zastrzec),
  • Nie ujawniaj kodu PIN w internecie, zwłaszcza na podejrzanych stronach nieposiadających bezpiecznego protokołu,
  • Warto co jakiś czas zmienić hasło do bankowości elektronicznej (zwłaszcza, jeśli bank proponuje Ci to po zalogowaniu), wtedy trudniej będzie udowodnić, że nie starałeś się chronić swoje konto.

Podsumowując, umowa umowie nierówna. Banki stosują różne zapisy, w różnym stopniu poczuwają się do odpowiedzialności za to, co stało się z naszą kartą płatniczą lub pieniędzmi, które wypłaciliśmy z bankomatu.

Może się okazać, że w wyniku zawiłych zapisów w OWU nie spełnimy wymagań banku niezbędnych do otrzymania odszkodowania. Jeśli chcemy ubezpieczyć kartę płatniczą, to najpierw powinniśmy uważnie przeczytać umowę, a dopiero potem zastanowić się czy warunki są dla nas korzystne.

Może się zdarzyć, że będziemy opłacać ubezpieczenie pewni, że bank nas uratuje w razie potrzeby, a potem będziemy niemile zaskoczeni, gdy nie uda nam się spełnić całej listy wymogów. Wtedy odszkodowanie nie zostanie wypłacone.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to zapraszam do przeczytania pozostałych i polubienia mojego profilu na Facebooku– będziesz na bieżąco.


4 komentarze:

  1. Przepraszam, że pytam, ale przed czym nas chroni ubezpieczenie karty? Skoro a) do 150 Euro lub 50 Euro przy płatnościach zbliżeniowych zazwyczaj płaci klient, b) odszkodowanie zazwyczaj jest niskie, c) lista wyłączeń jest tak długa, że ho ho! No i nie wspomniałeś, a chyba trzeba, że ubezpieczenie "zadziała" tylko jeżeli zgłosimy taką transakcję również na Policji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :)
      Dobre pytanie, być może nie wyjaśniłem tego dostatecznie dokładnie w artykule. Kwestia jest taka, że ustawa chroni posiadacza karty, ale tylko powyżej wspomnianych 150 euro lub 50 euro, a bank oferuje ubezpieczenie, które chroni klienta od każdej sumy kradzieży.

      To własnie dlatego lista wyłączeń jest taka długa, bo jeśli klient ją spełni, to bank będzie musiał przystać na odszkodowanie, a nie za bardzo im się to opłaca.

      Druga sprawa - tak, trzeba zgłosić na policję, że karta została skradziona i zastrzec ją w banku. Faktycznie to mi umknęło, a to istotna kwestia.
      Dzięki za uzupełnienie :)

      Usuń
  2. Takie ubezpieczenie nie jest drogie a zawsze moze sie przydac, lepiej zakupic te usluge.

    Jesli chcesz wejdź do mnie na stronę i obczaj:
    Paintball Warszawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,
      dzięki za komentarz. Rzeczywiście, taka usługa może się przydać, ale nie każdy tego potrzebuje. Warto się zastanowić czy w razie problemów (kradzież karty albo pieniędzy po wypłacie z bankomatu), bank będzie skłonny wypłacić odszkodowanie. Zdarza się, że warunki, które trzeba spełnić, okazują się niewspółmiernie trudne do wypłaconego odszkodowania.

      Pozdrawiam,
      Mateusz.

      Usuń

 
Copyright © 2016. Finanse pod lupą.
Design by Herdiansyah Hamzah. & Distributed by Free Blogger Templates
Creative Commons License