5 prostych sposobów na utrzymanie sprawności Twojego mózgu

sobota, 13 maja 2017

Mówi się, że starego psa nie można nauczyć nowych sztuczek. Po części jest to prawda, ale odnosząc to powiedzenie do ludzi, należy się zastanowić czy nie jest ono zwykłą wymówką przed podejmowaniem nowych wyzwań.

Fot. www.flickr.com | Creative Commons

W ferworze pracy, codziennych obowiązków – rodzinnych i zawodowych – często nie mamy nawet czasu pomyśleć o tym, żeby przeczytać jakąś książkę, nie mówiąc nawet o nauce nowego języka czy interesującej nas umiejętności – na przykład pływania.

Okazuje się, że Polacy niechętnie podchodzą do szkoleń, nie mają na nie czasu i raczej niewielki odsetek z nas bierze udział w dodatkowych zajęciach niezwiązanych z pracą zawodową. Jeśli już uczymy się czegoś nowego, to najprawdopodobniej ma to związek z karierą.

Wpadamy w pewnego rodzaju pułapkę, z której powinniśmy jak najszybciej uciec i przyjąć strategię „globalnego wchłaniania świata”. Wiem, że to trudne, ale tu chodzi o sprawność naszego mózgu i nie pozwolenie mu się tak szybko zestarzeć. Poza tym, jeśli ktoś mówi, że nie ma czasu przeczytać w miesiącu choćby jednej książki, a potem wraca do domu i godzinami ogląda filmy na YouTube albo czatuje na Facebooku, to nie mamy o czym rozmawiać.

WYJDŹ ZE SWOJEJ STREFY KOMFORTU

Dorośli ludzie mają to do siebie, że ich działania szybko zmieniają się w rutynowe czynności. Przez lata chodzimy do tej samej pracy, wykonujemy te same polecenia, jeździmy w podobne miejsca. Ciągłe powtarzanie tych samych lub podobnych czynności w dłuższej perspektywie „usypia” pewne części naszego mózgu.

Jeśli to, co robisz stało się dla ciebie rutynową czynnością i mógłbyś ją wykonać w środku nocy zaraz po przebudzeniu, to najwyższy czas pomyśleć nad tym, jak urozmaicić swoje życie. Wystarczy, że raz na jakiś czas pojedziesz do pracy inną drogą albo zaczniesz urozmaicać swój jadłospis o samodzielnie przygotowywane dania. To sprawi, że twój mózg będzie zmuszony do intensywniejszej pracy nad tym, czego nie zna.

POSZUKAJ NAUCZYCIELA

Jeśli zależy Ci na nauczeniu się czegoś nowego, ale nie masz odpowiedniej samodyscypliny, żeby robić to samodzielnie, zatrudnij nauczyciela/instruktora albo wybierz się na zajęcia grupowe. Można również skorzystać z internetowych kursów albo filmów instruktażowych (jeśli mowa o sportach lub innych aktywnościach).

Cóż, to chyba tylko brzmi prosto, a w rzeczywistości jest znacznie trudniejsze do osiągnięcia. Przeczytałem o tym w magazynie TIME i wydaje mi się, że Amerykanie troszeczkę inaczej podchodzą do zarządzania czasem. Sądzę, że większość ludzi, których znam nie umiałaby tak łatwo pogodzić dodatkowych zajęć z pracą, z nadgodzinami i z rodziną.
Są też tacy, którzy doskonale radzą sobie bez instruktora, jednak na to, żeby się czegoś nauczyć, oczywiście potrzeba czasu, więc polecam przemyśleć swój dzienny rozkład dnia i znaleźć dla siebie jakieś hobby gimnastykujące mózg.

UWIERZ W SIEBIE

Kto z nas nie spotkał się ze stereotypem mówiącym, że jako dorosły nie możesz się niczego nowego nauczyć? To brzmi dokładnie tak samo jak sentencja, którą przytoczyłem na początku tekstu. Ludzie czasami myślą, że ciężka praca to za mało, żeby nauczyć się czegoś nowego, że trzeba mieć jakiś specjalny dar od Boga czy coś w tym rodzaju. A w tak wielu przypadkach wystarczy wierzyć w to, że może się jeszcze do czegoś dojść i próbować ugryźć temat.

Jednak ludzie mają to do siebie, że nie lubią się przepracowywać, to dla nas zupełnie naturalna właściwość. Po pracy wygodniej jest wyciągnąć się na kanapie z komputerem na kolanach, obejrzeć coś w sieci albo poczytać jakieś niezbyt absorbujące teksty w internecie (książka odpada, za duży wysiłek intelektualny, poza tym, trzeba sobie wszystko wyobrażać, a na ekranie telewizora samo się wyświetla). Wiara czyni cuda, ale czasami – jak widać – nie wystarczy.

NIE PODDAWAJ SIĘ – I POTRAKTUJ TO NA SERIO

Cóż, ludzie mają różne motywacje, by coś robić. Niektórzy uczą się grać na instrumentach, bo chcą od czasu do czasu zabłysnąć przy ognisku wśród znajomych. Ktoś inny robi to, bo chce zostać zawodowym muzykiem. Powodów jest wiele i są indywidualne dla każdego człowieka. Kluczem do udanego ćwiczenia naszych mózgownic jest podejście do tematu motywacji na poważnie i znaleźć powód, dla którego mielibyśmy to konsekwentnie robić.

Możesz na przykład powiedzieć o swoim nowym życiowym celu rodzinie albo przyjaciołom. Będziesz wtedy czuł, że do czegoś się zobowiązałeś i prawdopodobnie podejdziesz do tego z większym poczuciem odpowiedzialności.

NIE RÓB CIĄGLE TYLKO JEDNEGO

Ponoć warto co jakiś czas urozmaicać nasze ćwiczenia. Lekcje gry na gitarze są super, ale pod warunkiem, że nie ograniczymy się tylko do tego i na przykład przeczytamy biografię ulubionych gitarzystów.

Jeśli będziesz wykonywał czynności stymulujące różne części mózgu, to prawdopodobnie uda Ci się zachować lepszą jego sprawność. No i pamiętaj, nigdy nie jest za późno, żeby się czegoś nauczyć. Nie daj sobie wmówić, że jesteś na coś za stary.

Mózg nie boli, ale jego choroby są bardzo podstępne i niebezpieczne dla życia człowieka. To ważny organ i trzeba o niego dbać, tym bardziej, że na przypadłości z nim związane cierpi już ponad 165 milionów Europejczyków.

Źródło: www.health.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Copyright © 2016. Finanse pod lupą.
Design by Herdiansyah Hamzah. & Distributed by Free Blogger Templates
Creative Commons License