Głupoty, w które wierzy mnóstwo ludzi

poniedziałek, 28 listopada 2016

Przyszło nam żyć w czasach, w których nadużywanie słów „teoria spiskowa” już nikogo nie dziwi. Jeśli należysz do grona szczęśliwców, którzy nigdy nie użyli tego zwrotu albo mają te wszystkie hipotezy tam, gdzie słońce nie dociera, to pytam – na jakim świecie żyjesz, do licha?



Można by zapytać, co mi to przeszkadza, że gość jeden z drugim „rzuci co jakiś czas jakąś absurdalną teorią”? Właściwie, w ogóle nie interesuje mnie to, co ktoś opowiada – nawet, gdyby mówił totalne bzdury, to jego sprawa. Martwi mnie jednak to, że coraz chętniej używamy słów, które są niejednoznaczne albo nie znamy ich definicji. Zmierzam do tego, że takie zachowanie jest przykładem ignorancji. Łatwo jest coś nieprawidłowo zinterpretować, a środkowy palec, nie zawsze znaczy „pieprz się!”.

Ludzie uwielbiają teorie spiskowe i wszystko, co trudno wyjaśnić. Prowadzi się nawet sondaże, z których wynika, że największymi fanami teorii spiskowych są Amerykanie, co już chyba nikogo nie dziwi. Nowy porządek świata, Illuminati czy chociażby trójkąt Bermudzki od zawsze fascynowały ludzi, którzy z czasem dopisywali do nich swoje własne "prawdziwe" historie, nadając hipotezie status legendy.

O ile jestem skłonny uwierzyć w satanistyczną organizację dążącą do wprowadzenia nowego porządku na świecie, o tyle nikt mi nie wmówi, że w żyłach rudowłosych płynie krew kosmitów. Tak, oto jedna z bzdur, jakim wielu ludzi daje wiarę.


Piramidy - czyli na grobowcach świat się nie kończy

Uczeni od wielu lat badają właściwości piramid. Zgodnie z pojawiającymi się hipotezami to, co zostało odkryte przez naukowców, jest zaledwie tłem realnych możliwości tych budowli.
Twórcy teorii spiskowych wymyślili, że piramidy mogły być w przeszłości ogromnymi elektrowniami, które rozsiane po całym świecie tworzyły sieć generującą energię. Wizji trudno zaprzeczyć i równie trudno jest ją potwierdzić. Wiele piramid zostało okradzionych, co utrudnia zebranie dowodów.
Za tym, że teoria ma sens, przemawia materiał, z którego zbudowane są piramidy oraz kształt budowli. Kiedyś tak samo wyglądały urządzenia generujące prąd.
Problem w tym, że autorzy hipotezy nie potrafią dowieść, do czego ówcześnie żyjąca cywilizacja potrzebowała prądu.
Ktoś z was słyszał o jakichś starożytnych kablach?
Wyobraźmy sobie, że od teraz mijają tysiące lat, a żyjąca po nas nacja znajduje pozostałości cywilizacji zamieszkującej Ziemię w XXI wieku.
Biorąc za przykład zachowania współcześnie żyjących ludzi i różne metody badania znalezisk, mogłoby się okazać, że sposób użycia niektórych „antycznych” przedmiotów mógłby zostać niewłaściwie zinterpretowany przez potomnych.
Cóż, może się kiedyś okazać, że autorzy teorii mogli dokonać spektakularnego odkrycia, które zostało przytłumione przez hejterów-niedowiarków.

Czego to się o rudych nie mówiło?

Wielu ludzi czepia się rudowłosych (którzy u szczytu desperacji nagrywają filmiki i wrzucają je na YouTube), ze względu na kolor włosów, piegi, itd. Jednak nie o tym będzie mowa. Ostatnio natknąłem się na informację o najdziwniejszej spośród najdziwniejszych teorii spiskowych jakie słyszałem.
Rudowłosi mają w sobie krew kosmitów! Wyobrażacie to sobie, bo ja nie? Cholera, odkąd zacząłem pisać artykuł, zastanawiałem się czy dodawać do niego ten wątek, bo ktoś mógłby pomyśleć, że sam wymyśliłem taką głupią teorię, żeby przyciągnąć czytelników.
Sprawdzałem gdzie się dało - jest!

Znalazłem wzmianki o tym, że takie teorie rzeczywiście istnieją. Wszystko dlatego, że ktoś próbował odkryć pochodzenie grupy krwi Rh(-).
Nie miałem zamiaru bawić się w potwierdzanie czy obalanie mitów, ponieważ każde dziecko wie, że coś takiego jest niemożliwe. Nawet gdyby istniały całe rzesze Kosmitów, to dlaczego wynikiem krzyżówki z człowiekiem mógłby być tylko rudowłosy Ziemianin? Nonsens.
Postanowiłem sprawdzić, po co ktoś zaczął rozpuszczać te brednie w sieci. Okazało się, że sprawcą zamieszania jest internet (a raczej cała rzesza internautów) tworzący konspiracyjne teorie o wątpliwej prawdziwości.
Mówi się, że Rh(-) jest grupą krwi pochodzącą od bogów, zaś inni twierdzą, że mamy ją od gadów... jakby nie patrzeć, nic z tego nie rozumiem, dlatego biologię zostawiam biologom. Stać mnie jedynie na jeden, za to bardzo konkretny, wniosek: Jeśli masz rude włosy i koledzy się z Ciebie śmieją, to opowiedz im o tej teorii. Przestaną!

Hipoteza czasu widmowego - to brzmi mrocznie

Jest 2016, wymyśliliśmy już niemal wszystko, ciężko być oryginalnym. Mamy komputery, telefony o gabarytach klonowego listka, plazmy na każdej ścianie w domach i wszystko czego dusza zapragnie.
W latach 90. XX wieku było inaczej, mieliśmy jedynie "bazę" pod wszystkie działające dzisiaj urządzenia. Rozwijała się technika, biologia, chemia i wydawałoby się, że to wszystko, więcej dziedzin nie musi galopować na łeb na szyję, żeby nas uszczęśliwić.
Jednak szybko okazało się, w jak wielkim byliśmy błędzie.
Pan Heribert Illig wygłasza teorię na temat czasu widmowego. W skrócie chodzi o to, że okres pomiędzy 614 a 911 rokiem nigdy nie istniał.
Z tego wynika, że jeżeli uczyli Cię w szkole, że Mahomet zmarł w 632 roku, to robili z Ciebie idiotę, a obecność tych wszystkich dat w podręcznikach historii, to tylko wynik fałszerstw w tonach dokumentów!
Teoria tak samo absurdalna jak kosmiczna krew u rudowłosych, nie ma o czym mówić. Warto jedynie dodać, że znalazło się wiele argumentów przeciwko hipotezie Illiga, miedzy innymi różne metody datowania, które są najlepszym dowodem na wybujałą wyobraźnię Heriberta oraz na to, że nie zawsze to, co zaczyna się od słów „Naukowcy mówią…” jest prawdą.
Swoją droga, muszę przyznać, że zazdroszczę panu Heribertowi ponadprzeciętnej fantazji, heh… dużo bym dał, żeby taką mieć.

Cthulhu - czego to ludzie nie wymyślą

Co to właściwie jest? Słyszałem już o Krakenach (ogromnych potworach przypominających ośmiornice), które według spitych rumem żeglarzy porywały na dno morza osamotnione okręty razem z załogą. Jednak temat Cthulhu jest dla mnie nowością.
Opisuje się go jako gigantyczne monstrum, odpowiedzialne za odzwierzęcy dźwięk wydobywający się z odmętów Pacyfiku.
Wydawałoby się, że historia została wyssana z palca albo opowiedziana przez pijanego majtka, ale okazuje się, że Cthulhu rzeczywiście istnieje!
Jednak żeby go poznać, nie trzeba ruszać w podróż po Oceanie Spokojnym. Wystarczy pójść do najbliższej biblioteki i wypożyczyć zbiór opowiadań H.P. Lovecrafta, który tę postać wymyślił.
Pozdrawiam twórców hipotezy, ponieważ są pierwszymi, których teoria została w całości opisana w książce człowieka z autorytetem.

Na koniec zastanów się czy Twój kolega nie jest jaszczurką

W artykułach o tematyce Reptilian już w pierwszym zdaniu dowiadujemy się, co myśli naiwne amerykańskie społeczeństwo.
Wyobrażacie sobie, że światem rządzą jaszczurki (spokojnie, ta z terrarium, które trzymasz w pokoju, nie wyskoczy i nie wytarga cię sprzed komputera na podwórko), które umieją się kamuflować, dlatego do teraz ich nie zdemaskowaliśmy?
W sieci można natknąć się na informacje, że podejrzewanymi o przynależność do Reptilian są między innymi Królowa Elżbieta II i Barack Obama.
Jeśli mowa o USA, to nie ma się czemu dziwić. W Stanach Zjednoczonych teorie spiskowe były popularne od zawsze, ale zastraszająca jest liczba wierzących w nie ludzi. Wychodzi na to, że nie tylko "polski osiedlowy monitoring +70" lubi ploteczki.
Podobno Amerykanie zdają się twierdzić, że wszystko co nas otacza jest iluzją - dlatego z rezerwą podchodzą do słów dziennikarzy i polityków (co z mojego punktu widzenia, nie jest takie głupie).

Z podsumowaniem zawsze są jakieś kłopoty, ale w tym przypadku może być jeszcze trudniej niż zwykle. Teorie spiskowe były, są i będą, dlatego od samego początku wiedziałem, że napisany przeze mnie artykuł nie wpłynie na wierzących w nie ludzi.


Jednak, może dzięki temu, napisałem, wielu z was zacznie zgłębiać temat wątpliwych hipotez i sami wyciągniecie wnioski z tego, w co ktoś kazał wam wierzyć (czasem tak właśnie jest, aż przykro przyznać). Może dzięki wyczuleniu na teorie spiskowe, zaczniemy podchodzić z rezerwą do tego, co nam mówią media czy brukowce, które lubimy kartkować od czasu do czasu.

Mateusz Maludziński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Copyright © 2016. Finanse pod lupą.
Design by Herdiansyah Hamzah. & Distributed by Free Blogger Templates
Creative Commons License